Uncategorized

Eksperci Odpowiadają na Pytanie Dlaczego Kastracja Kotów jest tak ważna?

Udostępnij

Pomimo, że mamy XXI wiek, to nadal nie każdy właściciel kota poddaje go kastracji. Nie raz słyszałam odpowiedź typu „Przecież nie będę pozbawiać mojego kota męskości”. Żart przedni 🧐, jednak powinniśmy mieć pełną świadomość, co idzie za NIE kastrowaniem kota i jakie są tego konsekwencje.

Często słyszy się różne mity i bez szukania rzetelnych informacji ślepo wierzymy, że np. Kot stanie się agresywny po kastracji i zmieni się jego charakter. W praktyce jednak, często bywa tak, że kot niedługo po kastracji jest przestraszony, nerwowy i może odczuwać ból. Stąd jego inne zachowanie, które z czasem się ustabilizuje.

Żeby wyjaśnić sobie wszystko o Kastracji Kotów od A do Z, zapytałam Kocich ekspertów o to Dlaczego Kastracja Kotów jest tak ważna?

Odpowiedzi udzielą lekarze weterynarii, koci behawioryści, czy osoby prowadzące fundacje pomagające zwierzakom, więc poznasz odpowiedź na tytułowe pytanie z różnych punktów widzenia.

Odpowiedzi ekspertów przedstawiam alfabetycznie według nazwiska

Zapraszam do czytania.

Tech.wet Małgorzata Biegańska- Hendryk dyplomowana behawiorystka zwierząt towarzyszących i zoodietetyczka kotów, autorka książek i artykułów branżowych,prowadzi bloga kocibehawioryzm.pl. Znajdziesz ją także na facebooku tutaj oraz instagramie tu 🙂

„To pytanie jest tak obszerne, że w zasadzie zasługuje na całą książkę. Ale pisząc w dużym skrócie:

  • kastracja jest jedynym skutecznym sposobem trzymania pod kontrolą populacji kotów, których liczebność drastycznie przekracza obecnie możliwości zapewnienia opieki przez ludzi,
  • kastracja ogranicza ilość występujących chorób – zarówno tych stricte związanych z układem rozrodczym jak np. ropomacicze u kotek czy nowotwory jąder u kocurów, ale też tych, które są przenoszone drogą płciową przez krycie i z matki na młode (np. Wirusowa Białaczka Kotów – FeLV). Ponadto kocury, które nie walczą o partnerki nie odnoszą ran podczas starć i bójek, co również poprawia ich ogólny stan zdrowia.
  • kastracja powoduje, że koty stają się z jednej strony mniej terytorialne, a z drugiej często ograniczają dalekie wędrówki, motywowane po części poszukiwaniem partnerów do rozrodu. Dzięki temu łatwiej jest im żyć w sąsiedztwie innych zwierząt, zmniejsza się także ilość potencjalnych wypadków, w których biorą udział (w tym wypadków komunikacyjnych, bo przekraczają mniej dróg).
  • kastracja powoduje brak niechcianych kociąt, które dzięki temu nie umierają w męczarniach (średnio z jednego miotu środowiskowego, liczącego 4-6 maluchów dorosłości dożywa połowa – reszta ginie z tytułu wypadków, umiera na nieleczone choroby lub pada ofiarą innych drapieżników).
  • kastracja pomaga też w lepszym życiu ludzi z kotami w tym samym miejscu – przede wszystkim ze względu na eliminację przykrego zapachu kociego moczu, a także zazwyczaj (choć nie zawsze) na zaprzestanie przez koty znaczenia terenu moczem.
  • dodatkowo koty kastrowane nie czują popędu, którego w warunkach domowych nie są w stanie zaspokoić jeśli nie dochodzi do krycia. A niezaspokojony popęd to źródło ogromnej frustracji, która prowadzą do dalszych problemów, w tym m.in. do rozwinięcia się zachowań agresywnych.

To główne powody, które przychodzą mi do głowy. Koty po kastracji mają lepsze, zdrowsze, spokojniejsze i dłuższe życie. To oczywisty wybór, który powinien podejmować każdy świadomy i logicznie myślący koci opiekun”.

Behawiorystka spec. Koty Agata Bladowska autorka artykułów branżowych, prowadzi bloga Kot Warszawski. Znajdziesz ją także na Instagramie tutaj, oraz na facebooku tu 🙂

„Koty domowe to zwierzęta terytorialne – odziedziczyły tę cechę po swoim przodku, kocie nubijskim, i mimo procesu domestykacji nie uległa ona osłabieniu. Z behawioralnego punktu widzenia zabieg kastracji wpływa m.in. na koci terytorializm, zmniejszając potrzebę znakowania terytorium. Jest to dość istotne dla opiekunów, którzy pragną uniknąć widoku wnętrza swojego domu opryskanego lub oblanego kocim moczem (znakowanie nie zawsze objawia się pryskaniem – z ang. mamy tu spraying marking oraz non-spraying marking), czy też oznaczonego kocimi odchodami.
W przypadku kocurów kastracja osłabia także potrzebę bezpośredniej walki o terytorium.
Oprócz tego, zabieg kastracji w wielu przypadkach zmniejsza zachowania agresywne i redukuje zachowania płciowe – ale należy pamiętać, że nie zawsze uda się je kompletnie usunąć, szczególnie, jeśli zdążą wejść kotu w nawyk.
Krąży pogłoska, jakoby u kotów, u których przeprowadzono zabieg wczesnej kastracji, trwa później długi okres „dzieciństwa” – czyli mamy dłużej do czynienia z temperamentem kocięcia, a ten z kolei miałby utrudnić wychowanie takiego kota. Jednak badania przeczą takim teoriom, wykazując, że wczesna kastracja nie ma wpływu na umiejętność przyswajania wyuczonych zachowań”.

Katarzyna Drelich, założycielka Fundacji Felis, która działa na terenie Lublina i okolic. Walczy z bezdomnością psów i kotów, kładąc nacisk na sterylizację.

Kastracja kotów jest ważna z dwóch powodów.

1. Kotów jest po prostu za dużo i trzeba redukować ich populację, aby osiągnąć jako taki dobrostan dla tego gatunku.

2. Dzięki kastracji koty nie zapadają na nowotwory i inne choroby narządów rodnych.

Lek.wet Klaudia Kołaczkiewicz prowadzi bloga Weterynarz w spódnicy Znajdziesz ją także na Instagramie tutaj 😊

„Dlaczego kastracja kotów jest taka ważna? Na to jak istotny jest to zabieg składa się wiele elementów.Po pierwsze, kastracja (zwłaszcza u wychodzących kocurów!) zapobiega szerzeniu się bezdomności kotów. Mało osób zdaje sobie sprawę, że kotki są sezonowo poliestralne i wykazują prowokowaną owulację, a co za tym idzie samce mogą pokrywać dziennie wiele kotek w sezonie. Kotki mogą posiadać więcej niż jeden miot rocznie, nie raz zdarza się, że kocury celowo zagryzają młode aby kotka szybciej mogła być ponownie pokryta. Oczywiście taka eksploatacja nie odbywa się bez echa dla organizmu – często i tak już niedożywionej i zarobaczonej, bezdomnej kotki. Z kolei w przypadku wychodzących, właścicielskich kotek zapobiegamy niechcianemu miotowi i problemom związanym z szukaniem odpowiedzialnego domu dla kociaków (schroniska i fundacje i tak są już przepełnione zwierzętami szukającymi domu). Nawet jeśli zwierzęta przebywają w zamknięciu zawsze istnieje ryzyko ucieczki, tym bardziej w sezonie gdy zwierzętami rządzą buzujące hormony. Jakkolwiek nie popieram wypuszczania kotów samopas, kastracja pośrednio zmniejsza również ryzyko złapania chorób zakaźnych u zwierząt wychodzących. Zachowania seksualne i terytorialne po zabiegu są zazwyczaj słabiej wyrażone i poniekąd zmniejsza to ryzyko szerzenia się chorób zakaźnych (należy jednak pamiętać, że wciąż jest to możliwe, dlatego też wypuszczanie kotów nie jest bezpieczne i odpowiedzialne). Kolejna ważna kwestia to eliminacja możliwości rozwoju schorzeń narządów rozrodczych: takich jak ropomacicza, nowotworów macicy, jajników, jąder, torbieli, przedłużającej się ruja itd – ich ryzyko spada praktycznie do zera. Nowotwory mogą dawać przerzuty do innych narządów i wówczas szanse na długie i godne życie zwierzęcia obniżają się. Należy zdawać sobie sprawę, że schorzenia te mogą przyczynić się do śmierci zwierzęcia, a terapia bywa często bardzo kosztowna i męcząca. Dlaczego więc nie zapobiegać takim sytuacjom? Profilaktyka przede wszystkim. Kastracja wykonana w odpowiednim terminie również obniża znacznie ryzyko rozwoju nowotwory gruczołu mlekowego jak i jego stanów zapalnych. W obecnych czasach zabiegi te wykonywane są rutynowo, a ryzyko powikłań pokastracyjnych jest stosunkowo niskie (oczywiście wciąż istnieje, ale odpowiednie przygotowanie zwierzęcia do zabiegu, opieka pozabiegowa oraz rozmowa z lekarzem weterynarii na pewno wiele wyjaśnią i pomogą wyeliminować masę błędów i obniżą ryzyko powikłań). Dbajmy o nasze zwierzęta i bądźmy odpowiedzialni”

Kocia Behawiorystka Karolina Telwikas prowadzi bloga kocidoradca.pl, znajdziesz ją także na facebooku tutaj, oraz na instagramie tu

„Kastracja wśród kotów żyjących w naszych domach jest dzisiaj rzeczą powszechną i zwyczajną. Stosując ją zapobiegamy z jednej strony bezdomności kotów, a z drugiej zmniejszamy zagrożenie wystąpienia groźnych chorób (w tym nowotworów) u naszych podopiecznych. O tej stronie kastracji wypowiedzą się z pewnością lekarze weterynarii
oraz osoby prowadzące DT, azyle czy fundacje.

Istnieje także aspekt behawioralny kastracji. Kot domowy jest zwierzęciem silnie terytorialnym, określanym jako „samotny łowca” co oznacza, że w wieku dorosłym sam musi zapewnić sobie pożywienie i bezpieczeństwo. Produkowane hormony każą kotu bronić swojego terenu oraz sukcesywnie go znakować. Dodatkowo, oczywiście, w czasie kiedy mamy czas rui u kotek – hormony będą odpowiedzialne za poszukiwanie partnera oraz możliwe zachowania agresywne u kotów. Obniżenie poziomu hormonów w wyniku kastracji zdecydowanie zmniejsza zachowania agresywne i pozwala wielu kotom na budowanie poprawnych relacji pomiędzy przedstawicielami tego gatunku. Zmniejsza także konieczność znakowania terenu – co znacznie poprawia komfort życia z kotem pod jednym dachem. Koty kastrowane, które są np. wypuszczane na zewnątrz (czego zdecydowanie nie popieram) – będą rzadziej wdawały się w bójki z innymi kotami, w wyniku których doznawały urazów lub zarażały się groźnymi chorobami zakaźnymi”.

Maria Zaczek, lekarka weterynarii. Autorka bloga i kanału w social mediach skierowanego opiekunów zwierzaków i osób związanych z weterynarią o nazwie WeteryMaria (instagram), oraz facebook tutaj.

„Kastracja kotów to przede wszystkim sposób ograniczania populacji. Niekastrowana kotka może mieć mioty nawet 3-4 razy w roku! I tak, może zajść w ciążę jeszcze karmiąc kociaki! Już pora na zawsze porzucić mit o tym, że „powinna raz urodzić” – to bzdura i do tego bardzo szkodliwa!Dzięki kastracji możemy ograniczyć ilość bezdomnych kociaków, która w Polsce jest ogromna – co roku schroniska zalewa kolejna fala niechcianych maluchów. Są też inne zalety. Kastracja zmniejsza ilość walk pomiędzy kotami, a w związku z tym ryzyko występowania wielu chorób zakaźnych jak FIV czy FeLV. Kastracja zapobiega ropomaciczu, zmniejsza ryzyko raka sutka i ogranicza takie zachowania jak znaczenie terenu czy wokalizacja. Zabieg ten jest bardzo prosty i w większości wypadków kociaki bardzo szybko dochodzą do siebie, a oszczędza wielu problemów w przyszłości, więc nie warto się wahać. Kocham – kastruję”.

Jeśli do tej pory miałaś wątpliwości co do kastracji kotów, to mam nadzieję, że ten artykuł je rozwiał ✅

Natomiast jeżeli znasz kogoś, kto nadal twierdzi, że to fanaberia, że kot sam sobie poradzi, a kastracja nie jest do niczego potrzebna, to podeślij proszę mu ten artykuł 🙏 a może dzięki temu uratujemy życie przyszłych niechcianych miotów… Nikt się nie rodzi z wiedzą, dlatego przekazujmy ją dalej, będę Ci za to bardzo wdzięczna ❤️💪

Udostępnij